(Zima 41r.) Mokre gałęzie świerków przywalą pierś woskową. Przechodzili, przechodzili, nieśli za oknami piosenki wojskowe. Zegar wgarnął wspomnienie i górą czasu skamieniał. Przechodzili za oknem, płakali; po grudzie dzwoniły cienie. A teraz jakże ująć strzaskane snów kryształki? Noc w oczach stygnie - chmurą. Piorun - w twój gromnik z zapałki. Jeśli testament - to z liści, a pomnik jeśli - z płomienia. Szli w dymu smukłej pieśni, gałęzie mokre nieśli. 15 XI 41 r.
© 1999/2012 JoKeR. All Rights Reserved.