Horyzont jest kuty w ciężkim złocie, a taki lekki jak wspomnienie piór, jak dziecinny obrazek można by zdjąć go ze ściany wypiętrzonych, wypierzonych chmur. Czekać na co? okno szybuje nieomal, unosisz się ty, zwierzęta i żagle z koralu. Ten widok się przeciera jak stary gobelin. Czekać na co? Stąd widać najdalszy brzeg żalu. szpital, IV.41 r
© 1999/2010 JoKeR. All Rights Reserved.