Daleki powrót w ukos dróg zardzewiałych, Adamie. Nie wraca się na przełaj drogą, słowem, rozpaczą, przez zamieć. Mosty, drogi potrzaskane, lipy szelestu zapadły. Ziemię - ręce jaskółki osłabłc od bólu odgadły. Na połamanych rejach, masztach powrotu siadł słowik: woła raj utracony pięścią między oczy jak człowiek. Z koleiny szerokiej jak żal cię wyrzuca ocean. Wąska ziemia dokoła odblask twego piętna wyklęła. Nie wierz - noc ci gwiazdami, słońce wzrokiem ludzi znów kłamie. O, nieznajomy powrót w ukos dróg zardzewiałych, Adamie. wczesna wiosna 40 r.
© 1999/2010 JoKeR. All Rights Reserved.